prawa autorskie do strony

Prawa autorskie do strony internetowej

17 października 2017 Autor: P. Markiewicz & K. Wątrobiński

Poniższy artykuł jest rozbudowaną wersją tekstu, który ukazał się na portalu mamstartup.pl (można go przeczytać tutaj).

Większości przedsiębiorców trudno wyobrazić sobie prowadzenie działalności bez posiadania strony internetowej. Przy zlecaniu jej wykonania największą wagę przywiązuje się zwykle do aspektów wizualnych i funkcjonalnych. Niekiedy zapomina się natomiast o kwestiach prawnych.

Zamawiający często nie mają świadomości, że część elementów strony nie jest wykonana na ich indywidualne zamówienie, ale bazuje na gotowych rozwiązaniach. Tymczasem ustalenie tej kwestii jest decydujące dla zawarcia prawidłowej umowy.

Zaniedbania na tym etapie mogą mieć dla Zamawiającego daleko idące konsekwencje, łącznie z brakiem uprawnień do wprowadzenia w przyszłości zmian na stronie. Może okazać się więc, że zamawiający będzie zmuszony do dalszej współpracy z pierwotnym wykonawcą strony, nawet jeśli chciałby powierzyć wprowadzenie modyfikacji innej firmie.

Kwestie dotyczące praw do strony internetowej mogą być przeszkodą w na przykład gdyby przedsiębiorca chciał pozyskać inwestora lub po prostu sprzedać prowadzony biznes.

W dzisiejszym wpisie wskażemy kluczowe zagadnienia związane z prawem autorskim, które powinna regulować umowa o wykonanie strony internetowej.

Elementy strony www a prawo autorskie

W pewnym uproszczeniu, nie zagłębiając się w aspekty techniczne, można przyjąć, że typowa strona internetowa składa się z następujących elementów, które mogą mieć znaczenie z punktu widzenia prawa autorskiego:

  1. system zarządzania treścią (CMS), czyli oprogramowanie pozwalające na stworzenie strony, a następnie jej aktualizację i rozbudowę;
  2. layout, czyli interfejs strony;
  3. materiały graficzne/wideo, które uzupełniają layout (np. logo, zdjęcia, filmy).

Wszystkie te elementy mogą i najczęściej są chronione prawem autorskim. Większość z nich to klasyczne utwory, jednak w przypadku systemów zarządzania treścią możemy mówić o programach komputerowych.

Umowa powinna opisywać jakie utwory wchodzą w skład strony internetowej oraz określać, czy mamy do czynienia z przeniesieniem praw do tych utworów, czy z udzieleniem licencji. Dodatkowo trzeba zadbać o prawidłowe określenie pól eksploatacji.

To czy w danym przypadku może dojść do przeniesienia praw czy udzielenia licencji, nie zależy wyłącznie od biznesowych ustaleń stron, ale również od tego, czy wykonawca faktycznie posiada prawa autorskie do elementów, które wykorzystał przy tworzeniu strony. Często występują przecież przypadki, kiedy wykonawca korzysta z istniejących już rozwiązań zamiast tworzyć stronę w całości od podstaw. Przyjrzymy się teraz możliwym sytuacjom i temu, jaki mają wpływ na postanowienia dotyczące praw autorskich, które powinny znaleźć się w umowie.

Przeniesienie praw autorskich

Najmniej skomplikowany przypadek występuje gdy konkretna strona została „napisała” w całości na indywidualne zamówienie klienta. Jeżeli wykonawca faktycznie zrealizował całą stronę w oparciu o własne rozwiązania (stworzone na potrzeby tego projektu), to teoretycznie nie ma przeszkód, żeby w umowie postanowiono o przeniesieniu całości praw autorskich na wykonawcę.

Wykonawca, po przeniesieniu praw na swojego kontrahenta, nie może oczywiście korzystać na potrzeby innych projektów z utworów, które weszły w skład wykonanej strony. Chyba że uzyska w tym zakresie stosowną zgodę od zamawiającego.

Nabywca praw powinien pamiętać o tym, że wprowadzenie w przyszłości zmian w stronie internetowej może prowadzić do powstania tzw. utworu zależnego. Prawo autorskie przewiduje, że korzystanie z utworów zależnych jest warunkowane uzyskaniem zgody twórcy utworu pierwotnego (w tym przypadku twórcy strony). Jeżeli zamawiający przewiduje, więc że strona może w przyszłości podlegać modyfikacjom, których wykonanie nie będzie zlecane pierwotnemu wykonawcy (a taka sytuacja jest przecież często spotykana w praktyce), to powinien zadbać o to, żeby przeniesione zostało również na niego prawo zezwalania na wykonywanie praw zależnych. Umowa powinna wyraźnie przesądzać tę kwestię.

Udzielenie licencji?

W praktyce przypadki, w których wykonawca zrealizował całą stronę internetową od podstaw nie są oczywiście częste i dotyczą raczej prostych projektów.

Przy bardziej skomplikowanych realizacjach, standardem jest korzystanie z gotowych skryptów czy systemów. W pierwszej kolejności omówimy sytuację, w której wykonawca korzysta z rozwiązań, które są jego własnością, ale które wykorzystuje u wielu swoich klientów (np. specjalnie zaprojektowane oprogramowanie przeznaczone dla klientów z konkretnej branży).

W jego interesie nie leży oczywiście przeniesienie praw do takich rozwiązań na jednego klienta, ponieważ straci wówczas możliwość ich implementacji na innych stronach internetowych. W takiej sytuacji powinien, zamiast przenosić prawa na zamawiającego, udzielić jedynie licencji. Bardzo istotne jest również to, żeby była to licencja niewyłączna.

Udzielenie licencji zamiast przeniesienia praw, choć racjonalne z punktu widzenia wykonawcy, może być ryzykowne dla zamawiającego. Trzeba pamiętać, że licencja teoretycznie może zostać wypowiedzenia przez zamawiającego. Sprawi to, że wykonawca utraci uprawnienie do korzystania z rozwiązań objętych umową. W tym zakresie warto więc rozważyć wprowadzenie w umowie pewnych mechanizmów chroniących zamawiającego. Może to być np. zawarcie umowy licencji na czas określony bez możliwości wypowiedzenia, albo ustalenie, że dana licencja ma charakter wieczysty i jest niewypowiadalna, choć to rozwiązanie wchodzi w grę jedynie w specyficznych okolicznościach (szerzej pisaliśmy o tym tutaj).

Materiały na otwartych licencjach i CC?

Oprócz rozwiązań własnego autorstwa, wykonawcy często korzystają również z gotowych skryptów lub innych materiałów dostępnych na otwartych licencjach. W przypadku tworzenia stron internetowych wykorzystuje się elementy na licencjach takich jak MIT, GNU, czy Creative Commons.

Jeśli wykonawca użyje elementów, które są objęte licencjami tego rodzaju, to nie może w tym zakresie przenieść praw, ponieważ ich nie posiada. Sam korzysta z tych elementów przecież tylko na podstawie licencji. Musi jednak zapewnić, że zamawiający będzie mógł z nich korzystać zgodnie z prawem, ponieważ są one częścią projektu, za który dostał wynagrodzenie.

W grę wchodzić może kilka rozwiązań.

Po pierwsze, wykonawca może udzielić zamawiającemu sublicencji. Takie rozwiązanie, choć pozornie proste, może okazać się problematyczne w praktyce. Konieczne będzie bowiem zweryfikowanie treści wszystkich licencji, których użyto przy tworzeniu strony i ustalenie, czy dopuszczają one możliwość udzielania sublicencji. W przypadku skorzystanie z większej ilości gotowych rozwiązań może okazać się, że jest to dosyć czasochłonne zadanie. Co więcej, część licencji (jak np. CC) nie dopuszcza udzielania sublicencji, co już na wstępie powoduje problemy.

Drugie rozwiązanie opiera się na koncepcji, że to zamawiający bezpośrednio staje się stroną umowy licencyjnej dotyczącej elementu, który został zamieszczony jego stronie.

Żeby objaśnić tę kwestię posłużmy się przykładem grafiki dostępnej na licencji CC. Zwykle takie materiały pobiera wykonawca i samodzielnie implementuje na stronie. Jak już wspominaliśmy, licencje CC nie pozwalają wykonawcy na udzielanie sublicencji. Gdyby odrzucić zaproponowaną wyżej koncepcję, że to wykonawca staje się bezpośrednio stroną umowy licencyjnej, to wystąpiłaby trudność w znalezieniu podstawy prawnej, która uprawniałaby go do korzystania z tej grafiki. Teoretycznie powinien ją pobrać samodzielnie i samodzielnie zamieścić na stronie. Nie ma to oczywiście ani funkcjonalnego, ani gospodarczego uzasadnienia. W naszej ocenie nie ma praktycznej różnicy pomiędzy sytuacją, w której wykonawca samodzielnie pobierze grafikę dostępną na licencji CC w celu zamieszczenia jej na stronie projektowanej dla klienta, a sytuacją, w której to klient sam pobierze tę grafikę. W obu przypadkach ostatecznym celem jest korzystanie z grafiki przez zamawiającego.

Warunkiem przyjęcia takiej koncepcji jest to, że konkretna licencja nie zawiera w swojej treści żadnych ograniczeń w tej kwestii. Takie ograniczenia występują jednak przy niektórych grafikach i filmach pobieranych z serwisów stockowych. Część z tych serwisów przewiduje bowiem kilka rodzajów licencji. Zwykle najprostsza licencja (która jest również najtańsza) nie pozwala na włączanie pobranych elementów do materiałów (np. stron internetowych) przeznaczonych do dalszej sprzedaży. Wykonawca powinien wykupić wówczas droższą, rozszerzoną licencję, która będzie zezwalała na takie korzystanie z chronionego utworu.

Zamawiający powinien zweryfikować, czy wykonawca wykupił prawidłową licencję, ponieważ jeśli to nie nastąpiło, to użycie konkretnego materiału na stronie internetowej będzie mogło oznaczać naruszenie warunków licencji. Konsekwencje tego może ponieść bezpośrednio zamawiający.

Jak zawierać umowy?

Jak widać, określenie jakie postanowienia dotyczące praw autorskich powinny się znaleźć w umowie o wykonanie strony internetowej jest dosyć skomplikowane. Zamawiający powinien przede wszystkim ustalić z wykonawcą następujące kwestie:

  1. które elementy wykonawca zrealizuje od podstaw i czy ma zamiar przenieść prawa autorskie do tych elementów na zamawiającego,
  2. czy wykonawca skorzysta z rozwiązań, co do których ma prawa autorskie, ale nie chce ich przenosić na zamawiającego,
  3. czy wykonawca skorzysta z istniejących rozwiązań dotyczących oprogramowania (np. CMS), do których prawa mają inne podmioty i na jakich licencjach są dostępne te rozwiązania,
  4. czy wykonawca skorzysta z materiałów (np. grafiki, wideo), do których prawa mają inne podmioty i na jakiej podstawie użyje tych materiałów (np. licencje CC, licencje stockowe).

Umowa powinna precyzyjnie określać wszystkie elementy i materiały wykorzystane na stronie wraz z określeniem do której z powyższych kategorii można je przyporządkować. Pozwoli to na wskazanie w umowie w jakim zakresie zamawiający przenosi prawa, w jakim udziela licencji, a w jakim nie dochodzi do żadnej dyspozycji. Przy bardziej skomplikowanych projektach będziemy mieli zwykle do czynienia ze wszystkimi tymi kategoriami. Wykonawca powinien zweryfikować również, czy licencje wykorzystane przez zamawiającego pozwalają mu na bezpieczne korzystanie ze strony internetowej, co może oznaczać konieczność sprawdzenia treści każdej z tych licencji.

Tags: , , , , ,